"Mistrzowie kształcą uczniów, MATKA tworzy ludzi."

Zygmunt Krasiński

To jest chyba sedno ANINA. Życzę żeby to też było prawdziwe: "JAKA MAĆ TAKA NAĆ."



WITAM SERDECZNIE


Witam serdecznie w nowej formie korespondencji. Sama angielszczyzna cha cha. No tak się złożylo, ale nie do końca. Potrzebna była schola. Zebrała się grupa osób w najróżniejszym wieku z niesamowitym temperamentem. Próbowałam początkowo grzecznego wielogłosowego repertuaru, ale mi się szybko zbuntowali i to ci najstarsi. Podburzył ich trochę mój brat, który po powrocie ze swojej placówki misyjnej, zafascynowany muzyką kościoła amerykańskiego, zaprezentował im trochę takich właśnie "kawałków". No i tak już zostało. On dba o przyzwoity przekład i adaptację tekstu do muzyki, ja piszę instrumentację i głosy czasem tylko dwa czasem aż cztery. Nawet niektórzy odkurzyli swoje instrumenty. W porywach mam klasyczną gitarę, 3 skrzypiec, klarnet, trąbkę saksofon, flet, wiolonczelę no i moją Martę na klawiszach. Jej najbardziej podoba się brzmienie pianina w tych utworach. Ja wolałabym organy. Zatem niemal orkiestra. Czasem niźle sie muszę nagłówkować, żeby to to brzmiało i się podobało. Poza tym mam dobre młodzieżowo- dziecięce głosy żeńskie i dojrzało męskie tenory i basy. Przy odrobinie wyobraźni można coś wykrzesać. Muszę już kończyć. Na zakończenie dołączam jeden z naszych ulubionych utworów w oryginale. My śpiewamy go po polsku, ale w oryginalnej instrumentacji.

Jesus Christ Inner Light
Pozdrawiam serdecznie – Iwona

<<- Poprzenia strona - Następna strona ->>